Big Island Dzień 2

Z racji że wynajęliśmy Jeepa na kilka dni, nie mogliśmy się doczekać tego dnia. Ponieważ zaplanowaliśmy by jechać na południową cześć wyspy. W planie była Green Sand Beach i Southern Point!  Przed wyjazdem na Big Island naoglądaliśmy się filmików na YouTube, wiec podjadani nie mogliśmy ominąć tych miejsc.

Poranna kawa z widokiem na ocean! 💕

Wyruszyliśmy z Kona, trasa jest dosyć długa zajmuje 1-1.5 godz by dojechać do punktu początkowego. Po drodze zatrzymaliśmy się w lokalnej restauracji Kaya’s Kawanui LLC. Fajny lokalny klimat, spory wybór śniadaniowych posiłków w przystępnej cenie. Ja zamówiłam sobie jakaś bułkę z awokado i bekonem plus Kambucha czyli napój. Pierwszy raz w życiu piłam Kambuche, ogólnie masakra myślałam ze to coś smacznego, a jednak mi nie podpadło.  Bagel z awokado natomiast meeega smaczny! 

Restauracja Kaya’s Kawanui LL! ☕️🍔🥖
Pamiątki które można zakupić w Kaya’s Kawanui LL. 📚🖼🗺

Dalej w trasie Big Island rozpieszczało nas widokami. Z ulicy cały czas widać ocean. Minęliśmy dużo lokalnych farm kawy plus dużo zakrętów. Mi ogólnie było słabo 🤢. Odbiliśmy od głównej drogi teraz prze kilka minut jedzie się wąska drogą, wokoło zwierzęta, dużo koni i krów 🐄🐎. Bardzo ładny nie zamieszkały krajobraz, dużo zieleni, przy brzegu wyspy ułożone w lini wiatraki. Piękny widok na klif

Krówki 🐄
Droga do Southern Point. 📍🏞
Woda wszędzie woda!
Piękny koń! 🐎

Pierwszy stop Green Sand Beach! W końcu dojechaliśmy do parkingu gdzie zaczyna się zabawa, tutaj możesz zostawić swój samochód i możesz zacząć hike na zieloną plażę, możesz również pojechać z lokalnymi ludźmi na tyle samochodu. Oczywiście za jakaś opłatą bodajże 10$ w jedną stronę. Jako że my mieliśmy Jeepa pojechaliśmy swoim autem. Zdecydowanie coś dla panów, radość z jazdy po takim terenie gwarantowana! Nie ma jednej wyznaczonej drogi, wiec trzeba być ostrożnym. Hike do tego miejsca wydaje mi się ze zajmie 1-1.5 godz w jedna stronę. Ogólnie słabo No ludzie jeżdżą obok ciebie są,obchodami i strasznie się kurzy poza tym idziesz w prażącym słońcu. 

Szukanie odpowiedniej trasy!
W drodze do Green Sand Beach!
Ipo zdecydowała że sobie pobiega!

Na końcu widok jest naprawdę super. Bardzo kolorowo, niebieski ocean, zielona plaża, brązowe i żółte skaly dookoła. Zdjęcia delikatnie odzwierciedlają rzeczywistość. Trzeba zobaczyć to an wlasne oczy ! 

Widok na Green Sand Beach z góry.

Zeszliśmy na dół spędziliśmy tam z godzinę, strasznie wiało. Zielony piasek? Mega to wygląda!  piasek ten stworzony jest z kryształów oliwinowych, kryształy te mają barwę zieloną i są częścią tej plaży. Kryształy te pochodzą z 49tys. letniej erupcji wulkanicznej. 

Kryształki.
Zabawa Nonstop!
Zielony piasek.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na Southern Point. Jest to najbardziej wysunięty na południe miejsce w USA. Przyjeżdżając tutaj na pewno zobaczysz lokalnych wędkarzy, którzy stoją przy klifie z rozłożonymi wędkami. Również możesz spotkać ludzi skaczących do wody z wysokości ok 30-40ft. Ja skoczyłam podczas mojej pierwszej wizyty na Big Island. Tym razem skakał mój chłopak, później żałowałam że nie skoczyłam jeszcze raz. Na prawdę mega orzeźwiajacy skok, trochę adrenaliny nie zaszkodzi. UWAGA! Skakać można tylko wtedy jak nie ma fal, inaczej jest to mega niebezpieczne jak prąd wodny znosi ciebie w przeciwna stronę. 

Skaczesz na własną odpowiedzialność!
Najlepsze warunki do skoku!
Najlepsze warunki do skoku!

Wracając z zielonej plaży i południowego punktu zrobiliśmy szybki stop przy budce z lokalnymi produktami Hawaii’s Local Buzz. Sprzedają tam przepyszny miód o różnych smakach, oferują kawę jakiej nigdy wcześniej nie miałam okazji pić plus mega mega słodką mleczną lub białą czekoladę z orzechami macademia

Jak dla mnie najlepszy smak !
Przepyszna kawa, trzy smaki!

Trochę nam zeszło na południowej części wyspy, nasz hotel był bardziej na północnej części. Zaczęliśmy kierować się w kierunku hotelu by zdążyć obejrzeć zachód słońca. Na zakończenie dnia poszliśmy do baru Lava Lava Bar bardzo fajne, klimatyczne miejsce. Warto przyjść przed zachodem słońca, widok jest przepiękny i bar zapewnia pokaz tańca hula z muzyką hawajską.

Zachód słońca w barze Lava Lava.
Taniec i muzyka hawajska.

Chcieliśmy razem z chłopakiem nagrać zachód słońca nowo zakupionym dronem… Nie znając dobrze wszystkich funkcji, dron zgubił zasięg nad wodą. Na szczęście było to dosyć blisko brzegu, wiec J musiał popłynąć po niego, na szczęście dron nie wpadł do wody! Trochę stresu było! W drinkowej atmosferze zakończyliśmy dzień drugi! 

Złapał! Bohater dnia!

————————

Zachowaj link na Pinterest! 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s